czwartek, 17 września 2015

[TEST] Fjallraven Keb Eco-Shell: kurtka dla (zasobnych) ludzi lasu

To niezwykła kurtka, pod wieloma względami. Dlaczego? I co ważniejsze, czy pomysł, który miał na nią producent broni się, kiedy przychodzi pora na konkrety? Próbuję odpowiedzieć na te pytania.   
  


Jeśli czytaliście mój wpis o Fjallraven Classic (o ten), to pewnie pamiętacie że pisałem w nim o tym, jak poważnie organizująca tą imprezę firma podchodzi do ochrony środowiska. Tak poważnie, że do niedawna ich linie odzieży przeznaczonej do używania w najcięższych warunkach nie zawierały żadnych ubrań z membranami paroprzepuszczalnymi, które stanowią podstawę oferty innych firm. Ta sytuacja właśnie ulega zmianie - Fjallraven wypuścił na rynek dwie kurtki i dwie pary spodni membranowych należących do topowej, technicznej linii Keb, a na wiosnę do sklepów wejdzie podobny zestaw ubrań z ultralekkiej serii Abisko. Czyżby konkurencja zmusiła Szwedów do porzucenia swoich ideałów w imię walki o rynek? Nic z tych rzeczy!

HARDSHELL… Eko?


Produkcja tkaniny z laminowaną membraną to "brudny", mocno wpływający na środowisko proces, jak każda obróbka sztucznych tworzyw, a do tego zużyta kurtka czy spodnie będą rozkładać się na wysypisku śmieci przez pół wieczności.  Fjallraven postarał się, żeby Eco-Shell, czyli opracowana przez tą firmę membrana szkodziła środowisku najmniej, jak to możliwe. Po pierwsze, poliestry służące do jej wyprodukowania pochodzą z recyklingu, więc sam surowiec nie ma już negatywnego wpływu na środowisko, a wręcz przeciwnie - to materiał, który NIE znajdzie się na wysypiskach. Po drugie, w procesie produkcji bardzo szkodliwe dla środowiska fluorokarbony, służące innym producentom do impregnacji tkaniny zostały zastąpione innym, bezpieczniejszym zamiennikiem. Po trzecie, Fjallraven płaci certyfikowanym, "czystym" firmom pieniądze dzięki którym powstają produkty lub usługi pozwalające uniknąć emisji takiej ilości gazów cieplarnianych, jakie zostały wyemitowane podczas produkcji membrany Eco-Shell. I po czwarte wreszcie, ubrania z tej tkaniny nadają się do recyklingu.
Jeśli więc podobnie jak Fjallravenowi nie jest wam obojętne jaki wpływ na środowisko mają produkty, których używacie, to Eco-Shell powinien dobrze wpisać się w wasze poglądy - w końcu powstał właśnie dla was. Wszystkich pozostałych interesują zapewne parametry techniczne membrany: paroprzepuszczalność - 26 000 g/m2/24h, wodoodporność - 30 000 mm słupa wody, gramatura - 130 g/m2. Brzmi dobrze? To zobaczcie, co z tego zrobił Fjallraven.

PRAWĄ RĘKĄ Do lewej kieszeni


Keb Eco-Shell Jacket to lekka (ale nie ultralekka) kurtka przeciwdeszczowa. Została wykonana z trójwarstwowego laminatu Eco-Shell, powinna więc znieść nawet dłuższe noszenie pod plecak, ale jak wszyscy wiedzą nie jest do dobre ani dla kurtki, ani dla piechura.
Kurtka ma z założenia dopasowany krój z przedłużonym tyłem osłaniającym pośladki. Zamykana jest na dwubiegowy, zamek błyskawiczny z listwą znajdującą się pod zamkiem. Na samym dole dodatkowo znajduje się pojedynczy zatrzask, chroniący początek zamka w miejscu, gdzie powstają największe naprężenia. Dół kurtki wyposażony jest w elastyczny ściągacz ze stoperami ukrytymi po bokach. 
Wszycie rękawów pozwala do dużą swobodę ruchów, a mankiety są zapinane na rzepy. Kurtka ma wygodny kaptur z wysoką gardą, wg. producenta na tyle duży, żeby pomieścić hełm wspinaczkowy - nie posiadam takiego, więc nie byłem w stanie sprawdzić. Kaptur ma  daszek z podwójnej warstwy materiału i wszyty drut usztywniający, który sprawdza się w praktyce, utrzymując optymalny kształt materiału nad czołem. Dwa elastyczne ściągacze pozwalają dostosować kaptur do potrzeb użytkownika - jeden umożliwia zmniejszanie otworu na twarz, a drugi dopasowanie do głowy. Stopery pierwszego z wspomnianych ściągaczy są wszyte między warstwy materiału i naciska się je poprzez tkaninę.
Keb Eco-Shell Jacket ma trzy kieszenie zewnętrzne: jedną zamykaną na wodoszczelny zamek niewielką, płaską kieszeń na lewym rękawie, na ramieniu oraz dwie duże kieszenie na piersiach. Są zamykane na pionowe, wodoszczelne zamki znajdujące się zaraz przy głównym suwaku kurtki. Oznacza to, że do prawej kieszeni trzeba sięgać lewą ręką, zaś do lewej - prawą, a to z kolei znaczy, że nie ma mowy o ogrzewaniu czy chowaniu rąk w kieszeniach. Nie byłoby to rzecz jasna niemożliwe, ale bardzo, bardzo niewygodne. Obie kieszenie piersiowe są mieszkowe, pozwalając schować do środka całkiem sporo rzeczy, w każdej jest też wszyta mniejsza kieszonka z elastycznej siatki - w sam raz na smartfon, chusteczki higieniczne czy paczkę papierosów. Wewnątrz kurtka ma jeszcze jedną kieszeń naszytą na lewej piersi. Jest ona płaska, wykonana z cieniutkiej, bardzo drobnej elastycznej siatki i zamykana na zamek błyskawiczny.
Do wentylacji służą dwa dwubiegowe, wodoszczelne zamki błyskawiczne sięgające od pachy do biodra (są wszyte lekko skośnie, z górnym końcem odchylonym do przodu w stosunku do dolnego).

W PRANIU A dokładniej, w noszeniu

Wewnątrz obu kieszeni piersiowych znajdują się elastyczne kieszonki w sam raz na telefon lub chusteczki.
Kurtka waży ok. 600 g, a więc dość niedużo jak na trójwarstwowy laminat, jednak sporo więcej niż ważące po 400 lub wręcz 300 g ultralekkie kurtki 2,5 warstwowe. Jest bardzo wygodna, daje dużą swobodę, nie krępując ruchu w żadną stronę. Kaptur dobrze trzyma się głowy, obracając się wraz z nią - choć na przykład ten z TNF Observatory Jacket robi to jeszcze lepiej. Kieszenie piersiowe są wygodne w użyciu, jednak nie przepadam za noszeniem czegokolwiek cięższego (choćby smartfonu) tak wysoko, preferuję do tego kieszenie boczne. Brakowało mi też możliwości schowania dłoni podczas deszczu - kolejny powód do tęsknoty za kieszeniami z boku. Niestety, producent pozbył się ich w imię redukcji wagi, uznając że są niepotrzebne bo i tak zakrywa je pas biodrowy plecaka. Cóż, trudno odmówić słuszności temu rozumowaniu, ale… W końcu nauczyłem się używać do ogrzewania dłoni otworów wentylacyjnych pod pachami (okazało się, że przesunięcie i pochylenie zamków do przodu doskonale to ułatwia - czyżby właśnie dlatego tak je wszyto?). Przez te same otwory można też sięgać do kieszeni ciuchów, które mamy pod spodem, czy to polara, czy nawet spodni.
Przyzwyczajenia wymagają wszyte w materiał stopery ściągacza kaptura. Sięgając do nich nie można pomóc sobie szybkim rzutem oka, trzeba polegać na wyczuciu palców, a to może być ograniczone, na przykład kiedy mamy na sobie rękawiczki. Tym, co sprawia że noszenie tej kurtki to prawdziwa przyjemność są rozliczne, przemyślane i dopieszczone detale: kawałek miękkiego materiału na karku, tam gdzie kaptur dotyka szyi (znacie to paskudne uczucie jak zimny, schłodzony deszczem materiał przylega wam do skóry? W tej kurtce go nie poznacie!) oraz na górze listwy uszczelniającej zamek (tam, gdzie dotyka jej podbródek), wkomponowane w konstrukcję kurtki okapy pod którymi chowają się suwaki zamków błyskawicznych, wykonane w kieszeniach głównych przepusty na słuchawki, wspomniane już wcześniej wewnętrzne, elastyczne mini-kieszonki czy wreszcie też już opisywane, nietypowo wszyte wywietrzniki. Przy każdym założeniu odkrywałem jakiś kolejny drobiazg dowodzący, że ktoś spędził naprawdę dużo czasu zastanawiając się, próbując i zastanawiając znowu jak to wszystko ma działać.

CENA Proszę usiąść


Stoicie? Lepiej usiądźcie, bo napiszę teraz ile kosztuje Keb Eco-Shell Jacket: 1980 zł. Odnosząc to do cen konkurencji można powiedzieć, że to cena z sufitu - ultralekkie kurtki z mającego lepsze parametry Goretexu potrafią kosztować o kilka setek PLN-ów mniej. Cóż, to jednak nie jest kurtka dla tych, którzy liczą sobie ile mm słupa wody wodoodporności za złotych kupują. To kurtka dla tych, którzy szukają funkcjonalności, najwyższej jakości, tych wspaniałych detali no i oczywiście - przejmują się środowiskiem. Słowem, świadomych użytkowników, których stać na kupowanie wartości niematerialnych, takich jak legenda czy dbałość o środowisko… Tak, nie wróżę dużej sprzedaży w naszym kraju.

PODSUMOWANIE:

Kurtka, która chroni cię przed deszczem, środowisko przed zniszczeniem a nas wszystkich przed efektem cieplarnianym. Wygodna, lekka, skuteczna i solidna, ale przede wszystkim - z perfekcyjnie dopracowanymi detalami. Droga? Bardzo. Dobra? Bardzo.

FILM


WSPANIAŁE Detale

Otwory wentylacyjne są wszyte skośnie, umożliwiając wykorzystanie ich do ogrzania dłoni albo sięgnięcia do kieszeni tego, co mamy pod spodem. 

Na wysokości karku jest wszyty pasek miękkiego materiału, ratujący przed paskudnym uczuciem zimna od mokrej tkaniny.

Daszek kaptura jest usztywniony podwójną warstwą materiału i wszytym giętkim i elastycznym drutem.

Po lewej stronie znajduje się płaska kieszeń wewnętrzna z elastyczniej siateczki. 

Także górna część listwy pod suwakiem jest obszyta miękkim, przyjemnym dla twarzy materiałem. 

Z obu kieszeni zewnętrznych są poprowadzone przepusty na kable słuchawek. 

Tego nie widać na pierwszy rzut oka, ale tu pod materiałem jest wszyty stoper ściągacza kaptura. Wystarczy ścisnąć. 

Kluczowe miejsce zamknięcia kurtki jest wzmocnione dodatkowym zatrzaskiem. 

Ściągacz kaptura i wkomponowana w konstrukcję kurtki "wiata" na maszynkę suwaka kieszeni. 

Na plecach wszyty jest wieszak. Dziwne miejsce, szczerze mówiąc...

Drugi ściągacz kaptura. 





5 komentarzy:

  1. Choruję na tę kurtkę. Mam spodnie z tej serii i są świetne. Mam nadzieje, że kurtka jest również tak dopracowana jak spodnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisz jak jest z rozmiarówką tek kurtki. Trzyma się "naszej" rozmiarówki tj. xl=xl czy powinienem raczej brać pod uwagę o jeden rozmiar mniejszy. Niestety nie mam możliwości przymierzania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam Keb Jacket z G1000 + spodnie Keb.Zaliczylem w tym zestawie Grenlandie Islandię, Spitsbergen i wiele innych dziwnych miejsc. Zdał egzamin na 100%..dopóki nie pada deszcz. Ta kurtka będzie super uzupełnieniem...ja mam 174cm i M jest idealne. Polecam cała serię Keb




    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam Keb Jacket z G1000 + spodnie Keb.Zaliczylem w tym zestawie Grenlandie Islandię, Spitsbergen i wiele innych dziwnych miejsc. Zdał egzamin na 100%..dopóki nie pada deszcz. Ta kurtka będzie super uzupełnieniem...ja mam 174cm i M jest idealne. Polecam cała serię Keb




    OdpowiedzUsuń
  5. A jak z odpornoscia na ogien , iskry i ogolna scieralnosc w tej kurtce? Wodoodpornosc ok a inne parametry?

    OdpowiedzUsuń