środa, 19 sierpnia 2015

[VIDEO] Plecak zrobiony INACZEJ - Fjallraven Abisko 65


Podczas odwiedzin na Fjallraven Classic 2015 używałem wypożyczonego przez firmę plecaka Abisko 65. Chciałem podzielić się z wami wrażeniami - czy warto go kupić?




Abisko to "lekka" linia sprzętów i ubrań Fjallravena. Mają mniejszy zestaw funkcji, a w ich konstrukcji większy nacisk położono na zmniejszenie wagi, niż maksymalną wytrzymałość. Na czas naszego trekkingu po trasie Classic'a 2015 firma udostępniła nam plecaki należące do tej linii, a my wyładowaliśmy je sprzętem i ruszyliśmy w góry. Tu możecie zobaczyć zdjęcia: Dzikie góry Szwecji z Fjallravenem

A tu pokazuję charakterystyczne cechy plecaka i kilka pierwszych wrażeń:




Kilkadziesiąt kilometrów górskich szlaków później mogę wam powiedzieć, że:

* pod względem wygody systemu nośnego Abisko plasuje się w górnej strefie stanów średnich. Inaczej mówiąc, jest bardzo wygodny, a lepsze są tylko ze dwa modele, w tym mój ulubiony TNF Terra, o którym wspominam w teście Tasmanian Tiger Raid Pack III   

* bardzo przydatne i wygodne jest zastosowanie rozpinania całej komory - to fantastyczny patent

* ponacinane taśmy, którymi pozwalają na zamocowanie opcjonalnych kieszeni bocznych to dobry pomysł pozwalający w zależności od potrzeb zdecydować pomiędzy wagą a funkcjonalnością. A dla ludzi pomysłowych, takich jak wy, mają milion dodatkowych zastosowań

brak wydzielonej i otwieranej oddzielnie komory dolnej jest dokuczliwy. Rozpinanie całej komory głównej to pewien substytut, ale to zdecydowanie nie to samo. 

* usztywnione dno zdecydowanie mi się podoba. Może przedłużyć życie plecaka...

* bardzo podobają mi się (jak zwykle u Fjallravena) opcje kolorystyczne, wśród których są bardzo przyjemne odcienie zieleni i brązu :-)

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pytanie związane z użytkowaniem Abisko - posiadam ten sam model i podpisuję się pod Twoją opinią :) Jednak miałem kilkukrotnie problem z tym, że przy zapakowanym plecaku, rozpięciu bocznych pasków kompresyjnych zamek otwierający komorę zahaczał o jedno z demontowalnych zapięć (te krótsze) i ... wyciągał je spod taśmy (metalowy element przeciskał się bez problemu pod pewnym kątem). Czy spotkałeś się z tym "problemem" ? Niestety w Tatrach kilkukrotnie wypadło mi to zapięcie i trzeba było szukać, a kolorystyka nie ułatwiała sprawy :)

    Z góry dzięki za odpowiedź !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń