środa, 20 maja 2015

Jak uniknąć przecierania kieszeni nożem?

Gdzie nosicie swój nóż? Ja najczęściej w tylnej kieszeni spodni. Jak widać… Przyszła więc pora na sposób, który pomoże uniknąć przecierania kieszeni!


Z okazji zakupu nowych dżinsów stwierdziłem, że pora na jakiś patent, który załatwiłby problem dziur w kieszeniach robionych przez wygłodniałe noże. 


Patent musiał spełniać następujące wymagania:
  • Musi zabezpieczyć kieszeń przed przecieraniem w krytycznym miejscu - rzecz jasna!
  • Powinien być możliwie dyskretny - żadnych widocznych szwów, żadnych widocznych kawałków "obcego" materiału
  • Nie może przeszkadzać we wkładaniu i wyjmowaniu noża z kieszeni
  • Ma być tani
  • …i jeszcze w dodatku, nie chcę się przy tym narobić (w końcu są ciekawsze rzeczy na świecie)

Rozwiązaniem okazała się TNŁDż, czyli Taktyczna, Naprasowywana Łata Dżinsowa. A wygląda to tak.

PO PIERWSZE: Łatki


Kupujemy w pasmanterii albo na allegro łatę do naprasowania. Łatki dostępne są w różnych kolorach, ale ponieważ i tak ich przeznaczeniem jest znaleźć się wewnątrz kieszeni, więc ważniejszy będzie dobór materiału - jak najwytrzymalszego i jak najcieńszego zarazem.
Ile to kosztuje? Na łatkę wydać trzeba od 1,50 do 4 zł...

PO DRUGIE: Pomiary


Zdejmujemy miarę: sprawdzamy głębokość i szerokość kieszeni. Oczywiście, łatka nie musi pokrywać całego wnętrza kieszeni - wystarczy kawałek równy szerokości i długości największego noża, jaki zamierzacie nosić plus po centymetr zapasu z prawej, lewej i od dołu.
Jak widać, nie zawsze najdłuższy nóż wchodzi najgłębiej w kieszeń - Militarka siedzi tak wysoko na klipsie, że kończy się niemal dokładnie tam, gdzie sporo krótszy Piston.

PO TRZECIE: Przycinamy…


Przycinamy łatkę.
…ale najpierw warto sobie na niej narysować docelowy kształt! ;-)

PO CZWARTE: …wpasowujemy…


Układamy łatkę tam, gdzie powinna się znaleźć, czyli w tej części kieszeni, gdzie macie zwyczaj wtykać nóż. UWAGA, warto przyłożyć łatę poniżej zakładki na krawędzi kieszeni! Dzięki temu nie powiększamy niepotrzebnie najgrubszego miejsca, a nóż ma mniejsze szanse zahaczać o krawędź łaty (i odrywać ją) podczas wtykania do kieszeni.

PO PIĄTE: …i wklejamy


Postępujemy zgodnie z instrukcją obsługi* łaty :-) 
Ja podłożyłem dodatkowo deskę, żeby zapewnić odpowiedni docisk, szczególnie na krawędziach, gdzie łatka musi trzymać się jak najlepiej. 
(*Najczęściej będzie to prasowanie żelazkiem ustawionym na "bawełnę" przez ok. 5 minut, przez warstwę materiału, ale trzeba sprawdzić. Procedury dla różnych łątek różnią się szczegółami, ale jak sami wiecie, w szczegółach siedzi diabeł…)

PO SZÓSTE: Gotowe!


Voila, gotowe. Macie spodnie z taktyczną osłoną anty-przetarciową!:-)

Jak widać, mi się łątka trochę przesunęła przy prasowaniu i w dwóch miejscach wystaje nad krawędź zakładki. Przy następnych spodniach zastosuję jakiś patent przytrzymujący łatkę na miejscu - muszę tylko wymyślić, co wytrzyma temperaturę, nie będzie przeszkadzało w prasowaniu i da się łatwo usunąć potem… Jakieś pomysły? 


Jakby ktoś chciał wiedzieć, jak powstały dziury z pierwszych zdjęć - powstały tak :-)

4 komentarze:

  1. w przesuwaniu materiałów powinna pomóc fastryga

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze noszę w przedniej kieszeni i problemów z dziurami nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety nie zawsze jest rozwiązanie.
      W przedniej kieszeni dżinsów mieszczą mi się bez problemu tylko mniejsze (płaskie) noże, podczas gdy większe są mocno niewygodne. Dlatego przednia kieszeń to u mnie miejsce na mini-latarkę, a nóż ląduje z tyłu.
      Z przodu noszę nóż w terenie, bo wtedy plecak utrudnia dostęp do tylnej kieszeni. A poza tym, mam luźniejsze spodnie ;-)

      Usuń