czwartek, 22 sierpnia 2013

Test: Nite-Ize Hip-Clip - klips, o którym marzyłeś

Człowiek, który wymyślił klips pozwalający na przypięcie foldera czy latarki do pasa lub krawędzi kieszeni zasługuje na Nobla. Człowiek, który wymyślił uniwersalny klips, który możemy przyczepić do wszystkiego, zasługuje na dwa Noble!

Nite-Ize Hip-Clip, metalowy klips, który można przykleić do dowolnego gadżetu!
 Kiedy po raz pierwszy wziąłem do ręki składany nóż typu folder, dwie rzeczy sprawiły, że nie chciałem już więcej nosić "zwykłych" scyzoryków: możliwość otwierania ostrza jedną ręką, oraz klips pozwalający przypiąć nóż do paska lub krawędzi kieszeni. Dziś zajmiemy się tą drugą rzeczą - owym fantastycznie wygodnym klipsem ogromnie ułatwiającym noszenie noża. A dokładniej, jego brakiem w zdecydowanie zbyt wielu miejscach.

Taki klips bardzo by się przydał przy wszystkich tych rzeczach, które nosimy ze sobą stale lub które potrzebujemy mieć pod ręką. Na szlaku mogą to być wpinane w szelki czy pas plecaka busole, GPS-y, podręczne apteczki,  butelki na wodę typu SIGG, a w mieście -  na przykład multitool, Victorinox lub, i przede wszystkim, telefon.
Natura nie znosi próżni i jeśli coś byłoby przydatne i jest pożądane, to na pewno znajdzie się ktoś, kto zadba o zaspokojenie tegoż pożądania. Nite-Ize zadbało o wszystkich, którym marzyła się możliwość przypinania do paska przeróżnych sprzętów: ich Hip-Clip to uniwersalny klips, który można przyczepić niemal do wszystkiego, żeby potem to niemal wszystko móc przypiąć do… no, tam gdzie będziemy chcieli.

NAJMNIEJSZY NA ŚWIECIE futerał do iPhone'a?

Hip-Clip to stalowy klips z paskiem bardzo mocnej taśmy klejącej 3M, dzięki której można go zamocować na większości powierzchni.  Napis na opakowaniu głoszący "Mobile device pocket clips" oraz zdjęcie iPhone'a jasno dają do zrozumienia, że producent stworzył Hip-Clip z myślą o smartfonach. I rzeczywiście, to zastosowanie nasuwa się samo: telefon wyposażony w taki klips można nosić bez niewygodnego pokrowca wprost przy pasku, albo w kieszeni bez obawy że będzie się w niej bezładnie przemieszczał. Świetny pomysł! A jak to wygląda w praktyce?

Przede wszystkim, nie zdecydowałem się na przyklejenie Hip-Clip'a do mojej Lumii 920. Z jednej strony byłaby to odpowiedź na wszystkie moje modlitwy i remedium na przekleństwa, które regularnie padają z moich ust, kiedy latem z braku kurtki, torby czy plecaka muszę upchnąć telefon do kieszeni spodni. Z drugiej jednak, przyklejony na stałe klips ogromnie utrudniłby noszenie smartfonu w kieszeni kurtki czy torby, nie wspominając już o niemożności położenia go płasko na stole. Jak widać - coś za coś.

HIP-CLIP W PRAKTYCE Czyli co mu wystaje i jak mocno się trzyma

Ostatecznie zdecydowałem się przymocować Hip-Clip do pudełka na latarkę Petzl E+Lite: pudełko świetnie nadaje się do przenoszenia tej malutkiej latareczki, ale zamknięta szlufka w jaką jest wyposażone sprawia, że trudno jest je gdzieś stabilnie przyczepić. Dodanie klipsa pozwoliłoby wreszcie traktować E+Lite jak pełnoprawny element zestawu EDC, bezpiecznie i wygodnie przypięty do paska.

Zgodnie z instrukcją znalezioną w opakowaniu oczyściłem plastikową powierzchnię pudełka, zmatowiłem ją, a potem przetarłem dołączonym wacikiem nasączonym alkoholem. (W tym miejscu muszę powiedzieć, że Nite-Ize stanęło na wysokości zadania: w instrukcji znalazłem odpowiedź na wszystkie moje wątpliwości, a dołączony wacik do przetarcia miejsca klejenia to istna "wisienka na torcie" ) Trzymając się co do joty zapisanych wskazówek przez kilka minut mocno dociskałem klips do pudełka, a następnie zostawiłem na 24 godziny, żeby klej dobrze związał się z powierzchnią. Po tym czasie mogłem przystąpić do testów z przeświadczeniem, że jeśli w ich trakcie Hip-Clip puści, nie będzie to moja wina - ja trzymałem się ściśle zaleceń!

Teraz przyszła pora na testy.
Klips jest na tyle mocny, że dobrze trzyma się paska czy ubrania, ale za razem na tyle elastyczny, żeby dawał się wsunąć i zdjąć bez potrzeby używania drugiej ręki. Profilowanie sprawia, że niektóre paski mogą w całości znaleźć się w pustej przestrzeni klipsa, przez co przyklejony do niego sprzęt będzie się luźno kołysał - nie będzie miał jednak szans uciec.
Znacznie więcej kłopotów sprawia fakt, że ze względu na sposób mocowania cały klips znajduje się kilka milimetrów (o grubość taśmy klejącej) powyżej powierzchni sprzętu, do którego jest przyklejony. Co to oznacza w praktyce? Spójrzcie na zdjęcie, na pewno od razu zrozumiecie!

Zwróćcie uwagę na szparę, jaka tworzy się między klipsem a pudełkiem.
 Tak - każda próba wsunięcia klipsu na pasek lub krawędź kieszeni wymagała albo co najmniej dwóch podejść, albo skupienia uwagi i użycia drugiej ręki, bo przy szybkim wsuwaniu bez patrzenia materiał zawsze najpierw trafiał w przerwę między klipsem a powierzchnią, do której jest on przymocowany. Producent pomyślał co prawda o delikatnym odgięciu dolnej krawędzi klipsa w stronę powierzchni klejenia, jednak to odgięcie jest… no, właśnie delikatne. Za delikatne, żeby uratować sytuację.
Czy to jest niewygodne? Tak. Denerwujące? Owszem. Czy dyskwalifikuje klips jako przydatny gadżet? Absolutnie nie - ominięcie tego problemu to kwestia przyzwyczajenia i wyrobienia sobie pewnych nawyków. Nie mniej jednak mam nadzieję, że następnej wersji producent poprawi to niedopatrzenie.


Wreszcie wziąłem się za sprawdzenie kwestii, która nurtowała mnie od pierwszego spojrzenia na Hip-Clip: jak wiele jest w stanie wytrzymać czterocentymetrowy kawałek dwustronnej taśmy klejącej?
Zacząłem od jednego ciężarka o wadze 2,5 kg, a ponieważ nie zrobiło to na klipsie najmniejszego wrażenia, przeszedłem od razu do fazy drugiej i obciążyłem go statycznie masą 5 kg, wieszając dwa ciężarki.

Na końcu tego paracordu wiszą dwa ciężarki po 2,5 kg. Klej trzyma.
Jak możecie zobaczyć na zdjęciu, te 5 kg wygląda na granicę  tego, co może znieść mocowanie - nie zdecydowałem się na dołożenie następnego ciężarka, niemal na pewno spowodowałby oderwanie klipsu. Wynik testu uciszył moje wątpliwości, czy Hip-Clip się nie oderwie od gadżetu, do którego się go przyczepi. Na pewno nie powinno to nastąpić przy normalnym użytkowaniu.

PODSUMOWANIE

Hip-Clip to bardzo dobra realizacja genialnego pomysłu. Prosty sposób na to, żeby dodać możliwość przypinania do paska/kieszeni wszystkim tym gadżetom, którym tej możliwości brakuje. Nie trzeba się martwić o wytrzymałość połączenia - jest naprawdę bardzo wysoka. Jedyną wadą klipsa jest odstęp pomiędzy nim, a powierzchnią, na której jest naklejony, wymuszający uważne przypinanie.

ZALETY:
+ bardzo pożyteczny
+ wysoka jakość wykonania, dobre materiały
+ można go zamocować na każdej sztywnej powierzchni
+ mocowanie jest mocne i pewne

WADY:
- wymaga uważnego przypinania do paska, przynajmniej na początku
- w przypadku naklejenia na telefonie uniemożliwia włożenie go w jakikolwiek pokrowiec i może utrudniać użytkowanie

Wszystkie zdjęcia powyżej są (jak zwykle) robione Lumią 920 - te poniżej, Nokią 808 :-)

Do czego można przyczepić Hip-Clip? Oto kilka pomysłów!

do telefonu...

...scyzoryka...

...multitoola...

...a także busoli, baterii zewnętrznej, pudełka na różności oraz miliona innych gadżetów!

4 komentarze:

  1. A gdzie to cudo można nabyć??

    OdpowiedzUsuń
  2. Klipsior fajny, ale dość duży, nie haczy Ci gdzieś o spodnie / inne ubrania?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak już jest wpięty, to nie haczy, jest ok - ale przy wpinaniu trzeba trochę uważać na ten wystający występ

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń