piątek, 17 sierpnia 2012

Węzeł na dziś: Jak zawiązać węzeł Ratowniczy? (Tatrzański skrajny, Bowline knot)

Są węzły, które trzeba umieć zawiązać w każdej chwili, po ciemku i to jedną ręką - oto jeden z nich, węzeł Ratowniczy. Naucz się go, może ci uratować życie. 

 RATUNKOWY, TATRZAŃSKI CZY NA CIĘCIWĘ? Parę słów o zastosowaniach

Węzeł ratowniczy to mocny i pewny, łatwy w zawiązaniu węzeł tworzacy niezaciskającą się pętlę. Stosuje się go (ja wskazuje nazwa) holując kogoś, wyciągając czy podejmując z pokładu łodzi. Cały dowcip polega na tym, że jeśli to ty jesteś podejmowanym, możesz stanąć przed koniecznością zawiązania "ratownika" na sobie w bardzo niesprzyjających warunkach - kiedy uczyłem się tego węzła na moim pierwszym obozie harcerskim, szkolący nas wodniacy szarpali i ciągnęli za drugi koniec liny, na której próbowałem go wiązać, symulując fale i szarpnięcia łodzi… Tak, właśnie sobie uświadomiłem, że będę musiał zrobić kilka dodatkowych zdjęć, pokazujących, jak wiązać węzeł ratowniczy na sobie, z użyciem tylko jednej ręki, podczas gdy druga amortyzuje szarpanie :-)
Anglosasi
nazywają go "bowline knot", bo niezaciskająca się pętla doskonale nadaje się do mocowania jednego końca cięciwy drewnianego łuku. Łuk z naturalnego materiału, zwłaszcza z również naturalną cięciwą nie może być cały czas napięty, bo i on i cięciwa stracą swoje właściwości. Dlatego z łuku zdejmuje się cięciwę zawsze, kiedy to możliwe, a do tego potrzebna jest nie zaciskająca się pętla. Anglicy - naród doskonałych łuczników - nie mogli nazwać tego węzła inaczej.
Żeglarze używają tego węzła także do cumowania, zarzucając pętlę na pachołek, wspinacze do łączenia uprzęży z liną a turyści... zastosowań jest tyle, ile tylko zechcecie.  
Ale dość tych dygresji, przejdźmy do rzeczy.

WIĄZANIE WĘZŁA RATOWNICZEGO Krok po kroku

1. Przy nauce tego węzła można stosować pewną mnemotechnikę...
 2. Skręcamy linę w małą pętelkę (uwaga na jej kierunek, to ważne!), to będzie nora lisa
3. Lis wychodzi z nory...
 4. Obchodzi drzewo dookoła...

5. I wraca do nory.

6. Gotowe!


10 komentarzy:

  1. świetny poradnik!! wielkie dzięki, choć mimo wszystko parę razy musiałem spróbować :P

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie jest wezel ratowniczy, wezel ratowniczy ma powrot do rozwiazania jednym pociagnieciem.

    OdpowiedzUsuń
  3. To o czym piszesz to musi być jakiś inny węzeł ratowniczy - ten który ja znam zdecydowanie nie ma zrywki do rozwiązywania i nigdy nie miał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest prawidłowy węzeł ratowniczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tym poradnikiem bardzo szybko nauczyłam się węzła ratowniczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Panowie. Przy tym sposobie wiązania, wolny koniec powinien wychodzić na zewnątrz, nie do wnętrza pętli. Wolnego końca wewnątrz pętli niestety nie da się uniknąć wiążąc go jedną ręka, na sposób ratowniczy.

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, nie zwróciłem uwagi na ten niuans, a w głowie i w rękach zostaje przyzwyczajenie z wiązania jedną ręką :-)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Wspinając się , wiązałem ratowniczy na pętle asekuracyjne. Wtedy właśnie końcówka na zewnątrz. Nurkując czy pracując jako ratownik - wiązałem jedną dłonią, i wtedy wiąże się własnie tak jak na zdjęciach ( przy czym w wodzie, zwykle wiązałem z pętelką, aby rozwiązywać go pociągnięciem za wolny koniec ). Różnice polegają na obniżaniu wytrzymałości liny przez węzeł. Ten z z końcówką na zewnątrz, ponoć mniej osłabia linę. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń