wtorek, 17 lipca 2012

Spork - łyżka, widelec i pół noża


Co to jest spork? Spork to połączenie łyżki (spoon) i widelca (fork), czyli to, co u nas zwykło nazywać się niezbędnikiem. Najbardziej u nas znany Spork będący produktem firmy Light My Fire to niezbędnik XXI wieku, ale kiedy wziąłem go do ręki, byłem pewien, że to się do niczego nie nadaje. 

Od góry: niezbędnik aluminiowy (używany ok. 20 lat...), Spork Extra-medium (20 cm), Spork Oryginal (17 cm)

Pierwszy "łyżdelec" Light My Fire pojawił się w moim domu, kiedy kompletowaliśmy wyposażenie na pierwszy obóz zuchowy mojej córki. Kupiliśmy jej śliczny, zielony Spork trochę dlatego, że bardzo się jej spodobał, a trochę dlatego, że... nie było nic innego. Wkrótce sporków zaczęła używać reszta rodziny i tylko ja jeden wciąż nosiłem w plecaku składany, aluminiowy niezbędnik, pamiętający jeszcze moje własne obozy harcerskie. I byłem z niego zadowolony. Aż pewnego dnia dostałem od dzieci na urodziny Sporka.

WYGLĄD I MATERIAŁ Kosmos i magia

Kosmiczne kształty i magiczny materiał - oto Spork od Light My Fire

Nie będę wam opisywał Sporka. Choćbym wspiął się na wyżyny pisarstwa starając się oddać wszystkie te krzywizny, wygięcia i wgłębienia i tak nie wyjaśniłbym jasno, jaki ma kształt. Zamiast tego po prostu spójrzcie na zdjęcia - tak będzie wygodniej i dla mnie i dla was. I jak wam się podoba? Tak, wygląda kosmicznie. Jest zarazem niezmiernie prosty i bardzo wyrafinowany. No dobrze, ale przecież nie powstał po to, żeby na niego patrzeć! Zobaczmy, z czego to jest zrobione.
Otóż Spork wykonany jest z tworzywa sztucznego o nazwie Tritan, którego producentem jest firmaEastman.   To kopolimer charakteryzujący się niemal magicznymi właściwościami: jest niesamowicie odporny mechanicznie - do tego stopnia, że wykonuje się z niego np. osłony twarzy czy wizjery w hełmach ochronnych dla specjalnych jednostek policji oraz odporny na działanie wysokich temperatur, alkoholi i rozpuszczalników. Nie pęka, nie blaknie, nie zmienia struktury pod wpływem odczynników chemicznych, oraz jest całkowicie nietoksyczny.  Do tego jest lekki. Nie bardzo wyobrażam sobie, jakie jeszcze właściwości musiałby mieć Tritan, żeby lepiej nadawać się do produkcji turystycznej zastawy stołowej. Jakieś pomysły?
Oczywiście, Spork nie jest niezniszczalny. Ten, który wyciągnął krótką słomkę i trafił do Testu-Na-Destrukcję wytrzymał naprawdę długie tortury składające się z wyginania i obciążania, ale poddał się wreszcie po kilkukrotnym zgięciu go niemal na pół w przeciwne strony. Złamał się w połowie. W żadnej normalnej służbie Spork nie będzie musiał znosić nawet w połowie tak dużych obciążeń, więc można być raczej spokojnym. 
Ponieważ nie wszyscy ludzie są równi (wzrostem) Light My Fire sprzedaje Sporki w czterech rozmiarach: Oryginal (17 cm długości), Extra-Medium (20 cm długości), Large (25 cm długości) oraz dziecięcy Little (14 cm). Dla tych, którzy wolą lewicę dostępny jest Spork Lefty, przystosowany dla leworęcznych (ale tylko w rozmiarze Oryginal).

FUNKCJE  I WYGODA UŻYWANIA Od góry dobrze. Od dołu - źle
Spork trzymany w ten sposób jest niestety dość niewygodny, zwłaszcza w mniejszych rozmiarach...

Spork - jak już pewnie zauważyliście - składa się z łyżki i widelca, na krawędzi którego wykonane jest "ostrze" z naciętymi zębami. Ująłem ostrze w cudzysłów, bo jego brzeg jest tępy i ma grubość ok. milimetra, więc nie można nim przekroić nic twardszego od pieroga, ale z tego rodzaju obiektami radzi sobie całkiem nieźle.
Łyżka Sporka jest raczej płytka. Szczególnie w przypadku rozmiaru Oryginal to trochę spowalnia jedzenie zupy, ale bez przesady - w końcu jedzenie to nie zawody. Widelec sprawdza się świetnie a zębaty "nóż" też się czasem przydaje, chociaż na szlaku raczej rzadko je się coś, co wymaga odkrawania…
Wszystkie te kosmiczne krzywizny sprawiają, że Spork zajmuje więcej miejsca, niż zwykła łyżka i widelec, ale dzięki elastyczności Tritanu łatwiej dopasowuje się do ładunku w plecaku. Większy problem łyżdelec może sprawić osobom, które trzymają sztućce od dołu (możecie to zobaczyć na zdjęciu). Kiedy będziemy się posługiwać w ten sposób łyżką, wszystko będzie ok - wygięcie widelca wygodnie ułoży się na dłoni. Jeśli będziemy chcieli użyć widelca, łyżka będzie uwierać i przeszkadzać. Problem przestaje być dotkliwy w przypadku Sporka w rozmiarze Extra-Medium, a zupełnie nie dotyczy tych, którzy jedzą trzymając sztućce od góry.

SPORK VS. KONKURENCJA Kolorowo i smacznie
Oprócz łyżki i widelca Spork oferuje też namiastkę noża. W sam raz do krojenia pierogów.

No więc, czy kolorowy łyżdelec - Spork - zastąpił w moim plecaku wysłużony, składany, aluminiowy niezbędnik? Zastąpił. Jest od niego lżejszy, dużo łatwiejszy do utrzymania w czystości, wygodnie miesza się nim nawet gęste kluski z sosem (tamten się składał…) a jedzenie nie ma metalicznego posmaku aluminium.  No i Spork bardzo fajnie wygląda. To się przyda!

ZALETY: zostaniesz fanem Sporka jeśli...
  • Zależy ci na niskiej wadze sprzętu
  • Cenisz sobie prostotę
  • Nie zamierzasz używać jednocześnie i widelca i łyżki
  • Jesteś estetą i lubisz używać rzeczy ładnych i oryginalnych

WADY: Spork to nie jest sprzęt dla ciebie, jeśli...
  • Zwykle trzymasz sztućce od dołu
  • Potrzebujesz oddzielnej łyżki i widelca
  • Pojemna łyżka to dla ciebie podstawa

LISTA FAKTÓW - SPORK

Waga:  8/9/19/32 g (Little/Oryginal/Extra-medium/Large)
Wymiary:
  • 140x31x16 mm (Little)
  • 170x38x17 mm (Oryginal)
  • 200xbdxbd mm (Extra-medium)
  • 250x53x26 mm (Large)
Cena: od 8 do 15 zł, w zależności od rozmiaru (i oczywiście sklepu…)
Producent: Light My Fire
Polski dystrybutor: Makanu

9 komentarzy:

  1. Kuszący ten spork, ale jednak zostanę przy drewnianej łyżce, którą dostałem od slaq'a.
    http://lesnezmrole.blogspot.com/2011/12/barter.html
    Widelca nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co drewniana łyżka, to drewniana łyżka - wiadomo :-) Niestety wyskakuje mi, że brak tej strony... gdzieś jeszcze masz jakieś foto tej łyżki? Chętnie zobaczę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tam widać jak wisi :)
    http://przechadzka.pl/wyprawy/sniadanie-w-lesie/lesne-sniadanie.php

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zacna łyżka, nie dziwię się, że nie chcesz z niej rezygnować! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. te plastikowe sie nie nadaja do lodow i do liofilizatow. pekaja jak sie zapakuje je mocno scisnie. sa do bani. troszke lepsze sa z decatlonu bo nie sa wygiete ale plaskie, ale tez nie polecam, za to polecam metalowe. bardzo polecam. ostatnio kupilem za 6zl.

    8godz

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporki pękają? Może te z decathlonu, które są... hmmm... jak by to nazwać - "nieautoryzowanymi kopiami" ;-)
    Tak jak pisałem, oryginalnego sporka udało mi się złamać dopiero po dłuższych staraniach. Podczas niemal dwuletniego używania żaden z dwóch moich "łyżdelców" nie odniósł obrażeń. Może po prostu miałeś pecha?
    Co do metalowych sztućców, to wolę tworzywo ze względu na brak kłopotów z nagrzewaniem/ziębieniem, ale oczywiście mają też trochę zalet w stosunku do "plastików" (choć to jeszcze zależy, jaki metal).

    OdpowiedzUsuń
  7. Odkopuje archiwalny wpis, mnie dwa sporki po kolei zaskoczyly polamaniem sie w plecaku, nikt po nim nie skakal, nie siadal itd

    OdpowiedzUsuń
  8. A tak właściwie, to po co komu potrzebny widelec w terenie? Nie ma takiego jedzenia, któego nie da się skonsumować za pomocą łyżki, ewentualnie noża. Widelec to fanaberia. WIdziałem też kiedyś łyżkę, na któej krawędzi wycięto zęby. Powstał widelec z łyżką z jednej strony. Też ciekawa rzecz, tylko że łyżka płytka i dłużej się "kontempluje posiłek" :) Pozdrawiam wszystkich

    OdpowiedzUsuń