środa, 6 czerwca 2012

Buck X-Tract: Nóż, kombinerki, latarka i...


Problem jest zawsze ten sam: masz folder, przydałyby się kombinerki. Masz multitool - potrzeba dużego ostrza do poważnej pracy. Masz jedno i drugie... I kieszenie ci się urywają. Buck ma pomysł na rozwiązanie. A ja mam ochotę na weryfikację tego pomysłu. 


Przedstawiam wam Bucka  X-Tract, owoc grzesznej miłości foldera i multitoola, mający też skądś (aż boję się wnikać w szczegóły intymnego życia jego rodziców) DNA diodowej mikrolatarki. Nie wiem jak wy, ale ja zawsze chciałem mieć jedno narzędzie do wszystkiego, które mógłbym zabieraćna miasto, zamiast targać ze sobą cały majdan. Teraz moje wyobrażenia skonfrontowałem z rzeczywistością.


KONSTRUKCJA CAŁOŚCI Czołg bez klipsa

X-Tract waży 184 g, ma długość 10 cm i grubość 4 cm. Zdecydowanie nie jest to maleństwo, którego nie poczujemy w kieszeni, ale mieliśmy przecież zastąpić nim multitoola i folder EDC, a te dwa razem ważyłyby nie mniej, niż 280-300 g (np. Spyderco Native i Victorinox Cybertool 41, albo Benchmade Griptilian i Swisstool) i zajmowały zdecydowanie więcej miejsca. A więc, mission accomplished? Tak i nie - X-Tractowi zdecydowanie brakuje klipsa umożliwiającego przypięcie do paska, albo kieszeni. Ma co prawda ucho do przewleczenia linki lub zaczepienia karabinka, ale to zdecydowanie nie to samo.
Jedno trzeba powiedzieć: hybryda Bucka jest solidna jak ruski czołg, ale nie ma w sobie ani trochę jego toporności i pogardy dla ergonomii. X-Tract został starannie ukształtowany i naprawdę dobrze leży w ręku. Szkielet jest obłożony okładzinami z twardego tworzywa o miękkim, jakby nieco gumowym wykończeniu - przyjemnie trzymać je w dłoni a zarazem nie ma powodu obawiać się zarysowań i pęknięć. Uwaga jednak - jeśli ściśniemy X-Tracta trochę mocniej, są duże szanse, że niechcący włączymy latarkę...

GŁÓWNE OSTRZE Tnie, przebija, nie lubi leworęcznych

 Leworęczni, możecie nie czytać dalej. Główne ostrze X-Tract- a otwiera się gładko i łatwo a blokada liner lock równie łatwo i bezproblemowo daje się zwalniać kciukiem prawej dłoni. Tylko. Z lewej strony są szczypce i otwarcie ostrza "tą gorszą" dłonią okazuje się bardzo trudne a zamknięcie prawie niemożliwe.
Samo ostrze to wykonana ze stali 420HC głownia o długości 3" czyli niemal 8 cm o geometrii drop point i wysokim,  wklęsłym szlifie. Na początku krawędzi tnącej, na długości ok. 3 cm są nacięte zęby. Ostrze jest smukłe i doskonale przebija oraz świetnie tnie, jednak jego grubość nie budzi zaufania - zdecydowanie nie polecam prób podważania nim czegoś, dłubania,  czy rąbania. To po prostu nie jest nóż do tego.

SZCZYPCE Nie za duże, nie za małe

 Szczypce - oto, w czym żaden folder nie jest w stanie przebić multitooli! W przypadku X-Tracta mamy do czynienia z nietypowym patentem na zapakowanie szczypiec do obudowy: wysuwają się one na ślizgowym mechanizmie w taki sposób, że cała obudowa stanowi jedno ramię kombinerek i blokują za pomocą zapadkowej blokady. Drugie ramię i szczęki są wykonane z lekkiego stopu, co do którego miałem z początku wątpliwości, czy wytrzyma porządne ściskanie (a jednak wytrzymał). Ramiona rozwierane są sprężynowo, a w szczękach znajduje się ostrze do cięcia drutu z wydzielonym fragmentem do cięcia drutu z twardej stali.
Szczypce są dużo mniejsze, mniej solidne i mniej funkcjonalne, niż w dowolnym pełnowymiarowym multitoolu, ale większe i mające dłuższe ramiona (a więc możliwość przyłożenia większej siły) niż szczypce z Victorinoxów serii CyberTool. Dzięki sprężynowemu rozwieraniu dobrze się nimi pracuje przy precyzyjnych, delikatnych zadaniach, jednak raczej delikatna konstrukcja i niewielkie rozmiary sprawiają, że nie da się nimi zastąpić pary kombinerek, tak jak ma to miejsce w przypadku Victorinoxa SwissToola czy Leathermana SuperToola.

LATARKA Niech się stanie... światełko!

Według zasady, że najlepszy sprzęt to ten, który jest, wbudowana w X-Tracta diodowa latareczka w wielu okazjach może okazać się wybawieniem - po prostu dlatego, że mamy ją pod ręką. Zasilana dwoma guzikowymi bateriami CR1616 diodka daje w sam raz tyle światła, żeby móc trafić kluczem do zamka, znaleźć upuszczony w ciemności przedmiot czy przejść przez nieoświetlone pomieszczenie nie zabijając się o nic. Zdecydowanie nie należy traktować jej jako zastępstwa jakiejkolwiek poważniejszej latarki, nawet malutkiej Petzl E+Lite - to po prostu zupełnie nie ta kategoria.
Trochę szkoda, że światełko jest ustawione w taki sposób, że miejsce w którym operujemy śrubokrętem pozostaje w cieniu obudowy. Przyczepić można się też do konstrukcji przedziału bateryjnego, który niemal na pewno nie przetrwałby zanurzenia X-Tracta w wodzie. Trzeba pamiętać, że mamy nóż z wbudowaną latarką i starać się nie kąpać go w miarę możliwości.

POZOSTAŁE NARZĘDZIA Jakie pozostałe narzędzia...?
 
 No dobra, teraz będzie bolało. Mamy narzędzie ważące niemal 200 g, mamy w nim niezłe szczypce, całkiem dobre duże ostrze i co jeszcze? Otóż prawie nic. "Na pokładzie" są jeszcze dwa śrubokręty, płaski i krzyżakowy oraz otwieracz do puszek. Acha, no i jeszcze latareczka. Mało!
Nie da się ukryć, że śrubokręty są bardzo solidne. Dalej nie jest już tak fajnie: po rozłożeniu (a dokładniej - wysunięciu) wystają z obudowy ledwie na jakieś półtora centymetra co wraz z grubością całego noża sprawia, że praca z nimi w niektórych miejscach może okazać się niemożliwa. Oba śrubokręty są też raczej duże i (szczególnie płaski) nie nadają się do użycia z co mniejszymi śrubami.
Otwieracz do puszek jest... Dziwny. Ale jest. Dodatkowo, uszko do przewleczenia linki jest ukształtowane w ostry szpic i na tyle solidne, żeby służyć za rozbijacz szyb, a to może się okazać naprawdę ważne...

PODSUMOWANIE Eksperyment udany, ale nie ukończony

Od lewej: Benchmade Griptilian, Buck X-Tract, Victorinox SwissTool
 No dobra, to jak, kupować, czy nie? Przy cenie wynoszącej niecałe 200 zł (189 zł tutaj) X-Tract jest narzędziem naprawdę wartym rozważenia. Ja osobiście wolę mieć ze sobą porządnego foldera i całkiem malutki multitool (ci z was, którzy śledzą naszfacebookowy fanpage na pewno zauważyli, że chwaliłem się ostatnio Leathermanem Squirt :-), ale znam takich, dla których duże gabaryty i ubogi zestaw narzędzi Bucka nie będą przeszkadzać tak jak mnie.
Eksperyment Bucka z łączeniem funkcjonalności noży i tooli uważam za udany, a jego wynik za interesujący. Ale czekam na kolejne, bogatsze, lepiej dopracowane modele!

Do czego przyda się Buck X-Tract?
  • do codziennego cięcia i przebijania
  • Do precyzyjnych prac wymagających szczypiec
  • Do rozkręcenia/skręcenia dużych rzeczy (ze sporymi śrubami) o nieskomplikowanych kształtach
  • Do szybkiego oświetlenia

Do czego nie przyda się Buck X-Tract?
  • Do ciężkich prac nożem, obciążających ostrze
  • Do poważnych prac wymagających dużych, mocnych kombinerek
  • Do rozkręcania/skręcania precyzyjnych rzeczy, oraz rzeczy o złożonych kształtach
  • Do użycia jako głównej lub nawet "prawie głównej" latarki
  • Do wszystkich tych rzeczy, do których można użyć kilkunastu różnych ostrzy multitooli lub scyzoryków


5 komentarzy:

  1. ja z praktyki uważam , że takie bajery to przeważnie dziadostwo. Ja jak idę w teren noszę multitolla, nóż CSK II i dwie latarki -czołówkę, a głowną latarke mam w kiszeni spodni ( sznurek zaczepiony o szlufkę ) i jestem bardzo zadowolony nie jest to wszystko jakoś bardzo cieżkie , a nigdy się nie zawiodłem.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, robię dokładnie tak samo - też wolę oddzielny nóż i toola, dobierane według potrzeby :-) O latarce w tym przypadku ogóle nie ma co gadać, to jest "światełko awaryjne", a nie latarka...
    Mimo to X-Tract zaskoczył mnie pozytywnie. Byłem przekonany, że nie będzie się nadawał do niczego, a tymczasem ma parę zalet i jestem w stanie wyobrazić sobie ludzi, którzy mogliby być z niego zadowoleni.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię strasznie mieć wszystkiego na raz w jednym, ostatnio się nadziałam na takie coś... moim zdaniem nóż do nóż, a latarka to latarka, wszystko w jednym to gruba przesada, a tam bardziej w takiej cenie. Za 200 zł można kupić nóż oddzielnie i zostanie na znacznie lepszą latarkę

    OdpowiedzUsuń
  4. A co powiecie na Leathermana Freestyle? Ma klips, waży 120 gr, i wybór pomiędzy ostrzem combo a plain?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiemy, że wygląda interesująco! Tylko tyle, bo nie miałem okazji używać, a dopiero wtedy wychodzi ile dana zabawka jest warta :-)
      Czy Ty masz z Freestyle'm jakieś doświadczenia? Używasz?

      Usuń