piątek, 15 lipca 2011

Uwaga, niedźwiedź! Część 1: Jak uniknąć spotkania z niedźwiedziem?

Foto: Jean-Etienne Minh-Duy Poirrier, http://jepoirrier.org/ 
Jedziesz w Tatry, Beskidy lub Bieszczady? Masz szansę spotkać się oko w oko z niedźwiedziem! Jeśli będziesz wiedział, jak się zachować, zapamiętasz to spotkanie jako piękną przygodę. Jeśli nie... Być może nie zapamiętasz go wcale.
Nie, nie zamierzam was straszyć krwiożerczymi bestiami czyhającymi w górach na nieostrożnych turystów. Większość niedźwiedzi dokłada starań, żeby nie mieć z nami, ludźmi nic wspólnego, a jeśli już się na któregoś z "człowieków" napatoczą, odchodzą w swoją stronę, jeśli tylko mogą. Mimo to bywają sytuacje, w których z różnych powodów te piękne zwierzęta mogą stać się śmiertelnym zagrożeniem. Czy taka sytuacja przydarzy się tobie, w ogromnej mierze zależy od twojej wiedzy.

Gdzie i kiedy można spotkać niedźwiedzia?
W Polsce niedźwiedzie występują praktycznie wyłącznie w Beskidach, Tatrach i Bieszczadach, a największą populacją mogą pochwalić się te ostatnie. Dokładne liczby są ogromnie trudne do ustalenia, bo niedźwiedzie wędrują, a ich nachodzące na siebie rewiry potrafią mieć po 200 km kw, dość jednak powiedzieć, że w tym roku zdarzyło mi się w Bieszczadach jednego dnia znaleźć ślady dwóch niedźwiedzi. Populację niedźwiedzi w Polsce szacuje się na 50-80 osobników.

 Po Tatrach nie wolno poruszać się poza szlakami, nie mówiąc już o nocowaniu w lesie,  jednak tym z was, którzy lubią poszwędać się po Bieszczadach z dala od dróg i szlaków przydać się może wiedza uzyskana z przeprowadzonych w tamtym rejonie badań nad zachowaniami niedźwiedzi. Otóż jak stwierdzono, zwierzęta te unikają młodych lasów bukowych, wiosną preferując górskie łąki położone powyżej 700 m zaś jesienią i zimą - starodrzewie bukowe. Zimą niedźwiedzie trzymają się też rejonów, w których wykładana jest karma. Na miejsce odpoczynku wybierają najczęściej zaciszne młodniki świerkowe (warto brać z nich przykład!), zaś gawry do snu zimowego szykują sobie w szczytowych partiach północnych zboczy gór, w miejscach trudnodostępnych, położonych jak najdalej od dróg.
A'propos dróg - podobnie jak inne zwierzęta, także niedźwiedzie doceniają wygodę podróżowania tymi oczyszczonymi z chaszczy, równymi trasami: w końcu, czemu miałyby utrudniać sobie życie? Nie liczcie więc na to, że na drodze, szlaku czy torach kolejki wąskotorowej możecie czuć się niedźwiedzioodporni - one też lubią tamtędy chodzić!

W naszym klimacie niedźwiedzie najczęściej  idą spać około listopada i budzą się w na początku marca, jednak nie oznacza to, że grudzień, styczeń i luty można uznać za miesiące 100% bezniedźwiedziowe - przy cieplejszej pogodzie zwierzęta te często nie przesypiają zimy jednym ciągiem, tylko wielokrotnie budzą się i zasypiają. Szczególni pechowcy mogą też podczas wyprawy skiturowej lub wędrówki na rakietach dosłownie nadepnąć niedźwiedziowi na odcisk...
Niedźwiedzie nie prowadzą wyłącznie nocnego lub dziennego trybu życia. Tam, gdzie po okolicy kręci się dużo ludzi, mogą woleć przemieszczać się i żerować pod osłoną ciemności, ale jeśli czują się bezpieczne nie mają problemów z zajadaniem się jagodami na zalanej słońcem leśnej polanie.
W skrócie: Niedźwiedzie możecie spotkać przede wszystkim w Bieszczadach, rzadziej w Tatrach lub Beskidach, niemal przez cały rok, praktycznie o każdej porze dnia i nocy, zarówno w gęstym lesie kilometry od najbliższej szosy jak i na dość uczęszczanej drodze lub szlaku. Słowem - nie znacie dnia, ani godziny.
Nie jest to zbyt pomocne? Sorry - wygląda na to, że będziesz musiał przeczytać dalej.

Jak uniknąć spotkania niedźwiedzia?
To proste - ponieważ jak napisałem wyżej niedźwiedzie starają się unikać spotkania z nami, wystarczy w porę ostrzec je, że nadchodzimy i pozwolić im zająć się resztą. Chociaż ich wzrok nie jest najlepszy, misie mają doskonały węch i świetny słuch, dlatego podczas marszu warto rozmawiać albo śpiewać sobie pod nosem. Zwróćcie uwagę, że napisałem "świetny słuch" - to znaczy, że nie możecie obawy przed niedźwiedziami używać jako usprawiedliwienia dla pokrzykiwania, głośnych śpiewów czy (no dobra, nie wierzę, że zrobilibyście to na szlaku) słuchania radia!
Poza robieniem (niewielkiego!) hałasu zawsze warto też pilnie obserwować otoczenie. Może się zdarzyć, że idąc pod wiatr staniemy się dla niedźwiedzia niesłyszalni i niewyczuwalni - wtedy odpowiedzialność za uniknięcie spotkania spoczywa na nas. Może uda się zauważyć duży, brązowy kształt na polanie wśród jagód? Może poczujemy ostry, nieprzyjemny zapach zwierzęcia?

Kiedy śpimy nie mamy raczej szans wydawać ostrzegawczych dźwięków, ani wypatrywać (i unikać) niedźwiedzi. Co gorsza, zwykle nocując w lesie mamy ze sobą prowiant, którego zapach może okazać się dla króla lasu bardzo kuszący. Jeśli przyjdzie wam spędzać noc gdzieś w Bieszczadzkich czy Beskidzkich ostępach, pamiętajcie, aby całą żywność, jaką macie zapakować w szczelne pojemniki lub torebki foliowe, wpakować do jakiegoś worka i powiesić nie niżej, niż 3-4 metry nad ziemią jak najdalej od waszego legowiska, szałasu lub namiotu. Fachowcy zalecają, żeby było to około 100 metrów, ale jestem przekonany, że sami postaracie się, żeby odległość było odpowiednia. Gdybyście mieli kłopot z oceną, czy tyle wystarczy, wyobraźcie sobie po prostu, że śpicie smacznie, a tam gdzie planujecie powiesić jedzenie stoi niedźwiedź. Czujecie się bezpiecznie? Nie? To dodajcie parę metrów..
W skrócie: Jeśli chcecie (a zapewniam was, że chcecie!) uniknąć spotkania z niedźwiedziem:
  • idąc rozmawiajcie, śpiewajcie, nućcie sobie pod nosem, mówicie do siebie
  • obserwujcie uważnie otoczenie
  • trzymajcie jedzenie w szczelnych pojemnikach
  • nocując w lesie wieszajcie jedzenie na wysokości co najmniej 3 m w dużej odległości od miejsca biwakowania

W następnym odcinku: Jak zachować się przy spotkaniu z niedźwiedziem?
No dobrze, a teraz załóżmy, że jednak przeznaczenie postanowiło skrzyżować drogi wasze i jakiegoś  Bogu ducha winnego niedźwiedzia... Co dalej? 

3 komentarze: